Artykuły

Nasze rodzinne rytuały – czyli wzmacniamy więź w grudniu!

Grudzień to wyjątkowy czas w wielu domach. Ale też bardzo wymagający. Miesiąc, który niesie ze sobą więcej okazji do zatrzymania się, refleksji i budowania bliskości. To również moment, w którym codzienne tempo zwalnia – choć przygotowania świąteczne potrafią być intensywne, to właśnie teraz najczęściej pojawia się naturalna potrzeba bycia razem. A jeśli się nie pojawia, to warto zrobić wszystko, by w natłoku przygotować znaleźć ten czas na budowę więzi i na bycie razem. Warto znaleźć czas, by zwolnić i rodzinnie pobyć ze sobą, uwalniając głowę od tego wszystkiego, co konieczne. W naszej codziennej pracy terapeutycznej często podkreślamy, jak ważną rolę odgrywają rodzinne rytuały w budowaniu poczucia bezpieczeństwa, stabilności i wzajemnego zaufania. Zwracamy uwagę na to, by się wyciszyć i pobyć razem. Patrzymy na rodzinę w sposób holistyczny, a grudzień przecież sprzyja wzmacnianiu i budowie więzi.

Rola rytuałów

Rytuały -mogłoby się wydawać, że to coś magicznego i nierealnego, coś co wymaga od nas nadludzkiej siły. Nie. Rytuały to powtarzalne czynności, które mają dla rodziny znaczenie – nie muszą być ani duże ani skomplikowane. Liczy się intencja i regularność. Dzięki nim nasze dzieci czują się bezpiecznie i pewnie, wzmacnia się poczucie przynależności do rodziny, łatwiej budować wartości i tradycje – nawet nasze, osobiste, jedyne w swoim rodzaju, pojawiają się okazje do rozmów, które w codziennym biegu mogą nam umykać i wreszcie kształtuje się zdrowa rutyna, która wspiera rozwój emocjonalny. Zwłaszcza w okresie zimowym, kiedy dni są krótsze, a dom staje się centrum życia, rytuały mogą być kotwicą dającą spokój i bliskość.

Grudniowe rytuały rodzinne

Warto je tworzyć i pielęgnować. Warto o nie dbać w gronie rodzinnym dla naszego lepszego samopoczucia i dla więzi. Co możecie zrobić dla siebie w tym grudniowym czasie? Wypić ciepłą herbatę i wspólnie poczytać. To prosty i bardzo wartościowy sposób na wspólne spędzanie czasu. Regularne czytanie nie tylko rozwija wyobraźnię i słownictwo, ale przede wszystkim buduje atmosferę ciepła i uważności. Wieczorne czytanie dzieciom do snu buduje dobry nawyk przyszłego samodzielnego czytania, pomaga się wyciszyć i zasnąć. A w ciągu dnia? Czy bawicie się w grudniowy kalendarz zabaw i zadań? Możecie wspólnie zaplanować miesiąc, ale uwaga – jak coś pójdzie nie tak, nie róbcie sobie wyrzutów sumienia. Plany planami, a życie życiem. Usiądźcie jednak razem i stwórzcie grudniowy kalendarz. Zaznaczcie wspólne aktywności, ważne daty, małe przyjemności, wyjścia na basen, odwiedziny u dziadków. Daje to dzieciom poczucie wpływu na rzeczywistość i uczy organizacji. Dla nas, dorosłych może być pomoce w grudniowym szaleństwie. Nad uporządkowanymi rzeczami łatwiej panować. W ten kalendarz możecie też wpisać kreatywne, rodzinne popołudnia. Grudzień sprzyja plastycznym zabawom – robienie ozdób, pieczenie pierników czy przygotowywanie świątecznych kartek to idealna przestrzeń na rozwijanie współpracy i kreatywności. To też sposób, by uczyć dziecko koncentracji. Takie zajęcia sprzyjają motoryce małej, sprzyjają też wyciszeniu układu nerwowego – arteterapia ma sens i może ją praktykować w zaciszu domowym. Nie inaczej jest z zimowymi spacerami. Niech to będzie Wasza mała tradycja – raz w tygodniu wyjście na „zimową wyprawę”. Obserwacja natury to świetny sposób na rozwijanie uważności i dotlenienie organizmu. Można szukać śladów zimy, zbierać szyszki i gałązki, z których później zrobicie ozdoby. Można biegać i skakać, a można też iść spokojnie i słuchać ciszy. Lasoterapia w grudniu jest niezwykła. Powiecie, po pracy to już ciemno i się nie chce – skorzystajcie z weekendu albo… weźcie czołówki. To dopiero będzie frajda! Raz na kilka dni możecie usiąść i odpowiedzieć na pytanie: Za co dziś jesteśmy wdzięczni? Ten rytuał wspiera budowanie pozytywnej atmosfery w domu i uczy dzieci dostrzegania dobrych momentów. Ten rytuał jest potrzeby nam wszystkim, bowiem nieustannie nie potrafimy się cieszyć z drobnych i oczywistych momentów, nie potrafimy doceniać tego, co mamy. A przecież wcale nie musimy oczekiwać cudów. Można być wdzięcznym za to, że otrzymaliśmy świąteczny obrazem namalowany w przedszkolu przez syna, można i trzeba być wdzięcznym za to, że mąż zaparzył dla nas ciepłą herbatę, za to że mamy siebie nawzajem i że mamy czas. Wdzięczność tkwi w prostocie i docenieniu wreszcie tego, co gdzieś w dobie mediów społecznościowych i pędu życia, zgubiliśmy.

Rytuały to inwestycja w relacje

Codzienność bywa wymagająca, ale to właśnie powtarzalne, drobne momenty budują najtrwalsze wspomnienia. Z perspektywy psychologicznej, rodzinne rytuały wspierają rozwój emocjonalny dzieci, wzmacniają więź i pomagają regulować napięcie. Warto o nie dbać – nie tylko w grudniu, choć ten miesiąc jest wyjątkowo sprzyjający. Pamiętajcie, by wprowadzać rytuały małymi krokami, tak by zostały z Wami dłużej. Tu nie chodzi o zadekretowanie, że teraz to już będzie tak i tak! Zacznijcie od jednej aktywności, a gdy wejdzie w nawyk, dodajcie kolejną. Nie ustalajcie wszystkiego sami. Pytajcie o pomysły domowników, dzieci. Rytuały powinny być przyjemnością, a nie obowiązkiem. I najważniejsze, nie liczcie na perfekcjonizm – jak coś się uda, odpuścicie – ważna jest bliskość i Wasze intencje, a jeśli coś nie działa – zmodyfikujcie to. Przecież rodzinne tradycje mogą ewoluować, tak samo jak rodzina.

Nasz newsletter!