Artykuły

Zimowanie, kiedy wszystko idzie nie tak – postanowienia noworoczne i ich niemożliwość spełnienia

Początek roku nie jest czasem spełnienia. Często przychodzi z dużym ciężarem oczekiwań. Zwykliśmy powtarzać Nowy Rok – nowa ja. Pojawia się lista postanowień, planów, celów do spełnienia, lista tak naprawdę oczekiwań względem siebie i swojego życia. Tymczasem rzeczywistość bywa zgoła inna – zamiast motywacji pojawia się zmęczenie, zamiast działania – opór i poczucie winy, że po raz kolejny nam się nie udało zmienić życia. Jeśli zastanowimy się nad początkiem roku głębiej, spojrzymy na naturę to możemy sobie zadać dwa pytania: A co, jeśli to nie z nami jest coś nie tak? Co jeśli tylko próbujemy zakwitnąć… w środku zimy?

Zima to cykl życia

W naturze zima nie jest błędem, nie jest też porażką. Jest koniecznym etapem cyklu – jest po to, by natura mogła odpocząć, zregenerować się i za kilka miesięcy być gotowa na działanie. Drzewa nie rodzą owoców cały rok. Zrzucają liście, spowalniają krążenie soków, zapadają w stan pozornego uśpienia. Ziemia odpoczywa, zwierzęta hibernują. Wszystko po to, aby wiosną mogło pojawić się nowe życie.

My – ludzie – również jesteśmy częścią natury, choć często o tym zapominamy. Zwłaszcza w ostatnim czasie, kiedy nauczyliśmy się żyć z technologią, kiedy światło sztuczne mamy dostępne całą dobę. Nasze ciała i umysły reagują na brak światła, chłód, krótsze dni. Zimą naturalnie mamy mniej energii, potrzebujemy więcej snu, częściej kierujemy uwagę do wewnątrz. To czas regeneracji, a nie maksymalnej wydajności.

Co jest nie tak z postanowieniami noworocznymi?

Styczeń bywa momentem, w którym stawiamy sobie wymagania całkowicie sprzeczne z naszym biologicznym i psychicznym rytmem. Chcemy zaczynać od nowa, działać intensywnie, wprowadzać rewolucyjne zmiany – dokładnie wtedy, gdy nasz organizm woła o spokój i odpoczynek. Kiedy nasz organizm mówi – nie teraz. W momencie, gdy ignorujemy ten sygnał, pojawia się wewnętrzny konflikt. Jedna część nas chce iść do przodu, a druga mówi: nie mam siły. To napięcie często kończy się frustracją, rezygnacją i surową samokrytyką. Zamiast wsparcia – presja. Zamiast troski – ocenianie siebie. A my powinniśmy zimę zaakceptować i czerpać z jej witalnego dobra.

Zimowanie – zapomniana umiejętność

Zimowanie nie oznacza stagnacji ani rezygnacji z życia. To świadome pozwolenie sobie na bycie w wolniejszym tempie, na bycie blisko siebie. Na zbieranie sił, regenerację, na słuchanie siebie. To czas, w którym rozwój odbywa się pod powierzchnią – niewidocznie, ale głęboko. Psychicznie zima może być momentem refleksji nad tym, co było trudne, żałoby po stratach i niespełnionych oczekiwaniach, to też czas domykania procesów a nie zaczynania nowych i wreszcie czas regeneracji naszego układu nerwowego. Zimowanie jest momentem uczenia się łagodności wobec siebie. To nie jest czas spektakularnych efektów. To czas fundamentów.

W kulturze nastawionej na produktywność, bezruch bywa mylony z lenistwem. Tymczasem odpoczynek jest aktywnym procesem zdrowienia. Kiedy pozwalamy sobie zwolnić, dajemy układowi nerwowemu szansę na regulację. Kiedy przestajemy się zmuszać – często odzyskujemy dostęp do autentycznej motywacji.

Nie każda pora jest dobra na zaczynanie. Czasem najlepszym, co możemy dla siebie zrobić, jest nie dokładać kolejnych powinnam i muszę.

Jeśli wszystko idzie nie tak – może idzie dokładnie tak, jak powinno

Z perspektywy natury zima nie jest porażką, lecz przygotowaniem. Może więc to, co teraz przeżywasz – zmęczenie, brak energii, niechęć do zmian – nie jest dowodem Twojej słabości, ale sygnałem potrzeby odpoczynku. Być może Twoje postanowienia nie zniknęły. One po prostu czekają na wiosnę. W terapii często uczymy się rozpoznawać i szanować własne cykle – zamiast walczyć ze sobą. Jeśli czujesz, że utknęłaś lub utknąłeś w zimowym bezruchu, wsparcie specjalisty może pomóc zrozumieć, co się w Tobie dzieje i czego naprawdę teraz potrzebujesz. Czasem najważniejszym krokiem rozwojowym jest… zatrzymanie się.

 

Artykuł powstał na podstawie inspiracji książką K. May: Zimowanie. Moc odpoczynku i wyciszenia kiedy wszystko idzie nie tak.

 

Nasz newsletter!